Nie chciałam pisać podsumowań, wolę podzielić się z Wami, na
co czekam w 2015r. A czekam na wiele rzeczy, więc z konieczności wybrałam
te najciekawsze/ najbardziej
wyczekiwane. Zwłaszcza w filmach na listę załapały się absolutne must see.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2014. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2014. Pokaż wszystkie posty
środa, 31 grudnia 2014
wtorek, 30 grudnia 2014
Wyzwania czytelnicze 2015
Annathea
09:16
10 comments
Lubię wyzwania czytelnicze. To znaczy lubię o nich czytać,
ale nie bardzo wychodzi mi wypełnianie ich. Jestem strasznym mood reader i trzymanie się sztywnego
planu lektur to dla mnie mordęga.
poniedziałek, 29 grudnia 2014
Stosik poświąteczny
Annathea
10:50
8 comments
W tym roku moja lista prezentów
książkowych była dość skromna, więc stosik też nie powala
wysokością. Ale bardzo się cieszę z wszystkiego, co dostałam.
niedziela, 14 grudnia 2014
'TIS THE SEASON BOOK TAG
Annathea
16:31
2 comments
czwartek, 11 grudnia 2014
Ciepły czytelniczy kocyk czyli "Kot Bob i ja"
Annathea
16:26
2 comments
wtorek, 9 grudnia 2014
To tylko kolejna Apokalipsa, czyli rozczarowanie Constantinem
Annathea
13:14
7 comments
Constantine był jednym z najbardziej oczekiwanych przeze mnie
seriali. Co prawda, komiksów nie czytałam, ale bardzo podobała mi się seria o
Felixie Castorze, dziejąca się w tym samym uniwersum. Pilot nieco ostudził mój entuzjazm,
ale nadal czekałam. I, niestety, bardzo się rozczarowałam. Kuleje właściwy
każdy aspekt, poza głównym bohaterem.
![]() |
czwartek, 4 grudnia 2014
Anne Rice Książę Lestat
Annathea
21:46
No comments
Wpis zawiera spoilery, bo inaczej się nie dało. Jeśli chcesz ich uniknąć,
albo nie masz czasu na czytanie długiego wywodu, ostatni akapit to
bezspoilerowa ocena powieści (zaczyna się pod obrazkiem Claudii).
Wampirze kroniki to dla mnie bardzo ważna seria i kawał życia. Przeczytałam wszystkie tomy, niektóre po kilka razy. Nawet kiedy fabuła mnie rozczarowywała, czytałam dalej ze względu na język. Kiedy dostałam w ręce Księcia Lestata byłam przekonana, że czekają mnie dwa dni wyśmienitej, choć może nienajlepszej, lektury. Po tygodniu męczarni udało mi się wreszcie powieść skończyć.
Wampirze kroniki to dla mnie bardzo ważna seria i kawał życia. Przeczytałam wszystkie tomy, niektóre po kilka razy. Nawet kiedy fabuła mnie rozczarowywała, czytałam dalej ze względu na język. Kiedy dostałam w ręce Księcia Lestata byłam przekonana, że czekają mnie dwa dni wyśmienitej, choć może nienajlepszej, lektury. Po tygodniu męczarni udało mi się wreszcie powieść skończyć.
![]() |
| Źródło z którego pochodzą wszystkie wykorzystane we wpisie obrazki, chyba że podano inaczej |
wtorek, 2 grudnia 2014
Miesiąc, w którym mnie nie było
Annathea
07:51
No comments
Przez cały listopad nie opublikowałam na blogu ani słowa. Powodów, jak zawsze w takich przypadkach, jest kilka. Więc co robiłam, jak mnie tu nie było?
niedziela, 2 listopada 2014
Miesiąc, w którym byłam dyskutantką
Annathea
12:58
5 comments
środa, 29 października 2014
Hercules Poirot powraca?
Annathea
13:44
1 comment
Przyznam, że jako wieloletnia fanka miałam poważne obawy zaczynając lekturę.Książka okazała się zaskakująco dobra, ale to nie jest powieść Agathy Christie, mimo że występuje w niej najbardziej znany bohater Królowej Zbrodni. W sumie od początku było wiadomo, że Inicjały zbrodni są skazane pod tym względem na porażkę, ale pod innymi również?
środa, 15 października 2014
Opowieść wigilijna w Yorkshire - Charlotte Link Dom sióstr
Annathea
07:52
2 comments
Prawda bywa okrutna,
a czasem bolesna, ale przynajmniej jest prawdą. Dzięki niej cała sprawa ma
jakiś sens.
![]() |
| grafika stąd |
Niektóre książki są jak filmy Polańskiego, nic się
właściwie nie dzieje, akcja nie gna do przodu, a czytelnik i tak w napięciu
pochłania kolejne strony, czekając. Dom
sióstr to właśnie taka powieść. Akcja nie pędzi do przodu, właściwie nic
się nie dzieje, a jednak śledzimy ją w napięciu, czekając. Na początku mamy zapowiedź
dramatu, ale do połowy książki tylko zachowanie Laury wskazuje, że coś ma się
wydarzyć.
wtorek, 7 października 2014
Rosamund Hidge Cruel beauty
Annathea
20:25
No comments
Wszystkie cytaty pochodzą z ksiązki via goodreads.com
To jedna z książek, które nie spodobają się wszystkim. Jeśli czytelnika nie wciągnie świat wymyślony przez Autorkę, wynudzi się. W końcu wszyscy znamy baśń, wiemy jak się skończy, prawda? Tylko która? Cruel beauty czerpie i z Pięknej i Bestii i Sinobrodego oraz Rumplestilskina, więc czytelnik do samego końca nie ma pewności co go czeka. No może poza tym, że główna bohaterka i książę będą żyć długo i szczęśliwie.
To jedna z książek, które nie spodobają się wszystkim. Jeśli czytelnika nie wciągnie świat wymyślony przez Autorkę, wynudzi się. W końcu wszyscy znamy baśń, wiemy jak się skończy, prawda? Tylko która? Cruel beauty czerpie i z Pięknej i Bestii i Sinobrodego oraz Rumplestilskina, więc czytelnik do samego końca nie ma pewności co go czeka. No może poza tym, że główna bohaterka i książę będą żyć długo i szczęśliwie.
![]() |
| Gif stąd. |
piątek, 3 października 2014
Miesiąc w którym byłam zołzą
Annathea
09:07
No comments
![]() |
| Źródło |
We wrześniu pierwszy raz pojechałam na konwent, bo w sumie kiedy, jak nie teraz? Zupełnie sama w dodatku. Było naprawdę fajnie, przywiozłam dużo miłych wspomnień (i bardzo mało zdjęć), planuję wybrać się na kolejny w przyszłym roku.
No to lecimy z podsumowującym wrzesień stosikiem:
Katarzyna Bonda Pochłaniacz- RECENZJA rozczarowała mnie. Ale może uwierzyłam w te wszystkie pozytywne recenzje i zachwalanie, spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego. A było tak letnio.
Charlotte Link Dom sióstr- zaczęło się dość opornie, ale potem książka okazała się naprawdę wciągająca, postacie zapadają w pamięć, i ta atmosfera! Recenzja będzie. Niedługo.
Charlaine Harris Grobowy zmysł- szybkie, miłe, niewymagające czytadło. Najbardziej, moim zdaniem, udana seria pani Harris. Podoba mi się oryginalny pomysł, relacja między głównym rodzeństwem. Główna bohaterka jest jednak typowa dla tej autorki, więc nie wiem kiedy będę miała znowu cierpliwość by przeczytać drugi tom. I to właściwie wszystko co mam do powiedzenia.
Bill Willingham Fables vol.2 - RECENZJA powieści graficznej ciąg dalszy. Czekam, dość niecierpliwie, na trzeci tom.
Neil Gaiman 1602 - intrygujący komiks, moi ulubieni bohaterowie w jednym z najciekawszych okresów historycznych.Nawet Peter Parker jest tu strawny. Na pewno napiszę recenzję, ale muszę uporządkować wrażenia.
Na stosiku brakuje, bo oddałam już do biblioteki:
Anna Głomb Śmierciowisko - RECENZJA nie do końca udana powieść, ale udany debiut. Recenzja lekko zołzowata, bo podobno nie powinno się ostro oceniać debiutantów.
Oraz posiadam tylko kopię elektroniczną:
Rainbow Rowell Attachements - RECENZJA idealna książka na długie deszczowe wieczory. Do lektury nie potrzeba nawet kocyka.
A ja byłam przekonana, że czytelniczo mi wrzesień nie poszedł :). A jak Wam minął wrzesień?
wtorek, 30 września 2014
Bill Willingham Fables
Annathea
07:34
No comments
Nie umiem pisać recenzji komiksów, pardon, powieści
graficznych, ale chcę się nauczyć. A gdzie znajdę lepsze miejsce do ćwiczenia
niż blog?
Po Fables Billa Willinghama sięgnęłam zachęcona grą The wolf among us (o
której może napiszę kiedy indziej, bo jest naprawdę dobra). I chociaż komiksy
mają inny klimat niż gra, to nadal czytało je się bardzo dobrze i chcę kolejny
tom. Dla porządku dodam, że czytałam w oryginale. Wiem, że w swoim czasie Baśnie były wydawane w Polsce, ale nakład
chyba już dawno się wyczerpał. W każdym razie cena pierwszego tomu w sklepie z
komiksami okazała się wyższa, niż cena ściągnięcia oryginału.
sobota, 20 września 2014
Nadal jestem zołzą- Pochłaniacz
Annathea
11:49
1 comment
Powieść Katarzyny Bondy była jedną z najbardziej
oczekiwanych premier tego roku, a Autorkę na okładce obwołano „królową
polskiego kryminału”. Podkreślano nowatorstwo, misterną intrygę, ilość badań i
pracy włożoną przez autorkę, odwołania do prawdziwych wydarzeń. Miała być
literacka uczta, miałam siedzieć na brzegu krzesła, miałam nie móc się odkleić
od książki.
Niestety, ale nie.
![]() |
| grafika z empik.com |
wtorek, 16 września 2014
Jestem zołzą
Annathea
22:35
No comments
Tytuł stąd, że
gdzieś w necie znalazłam wypowiedź, że nie można być zołzą i ostro oceniać
debiutów. No nie da rady, jestem zołzą, wszystkie książki oceniam według takich
samych kryteriów.
Śmierciowisko nie
jest książką postapokaliptyczną, więc jeśli macie zamiar sięgnąć po nią z tego
powodu, rozczarujecie się. Tak naprawdę akcja mogłaby się dziać po dowolnej
wojnie czy rewolucji i nic by to w opowieści nie zmieniło. A może nawet by
bardziej pasowało. Szczerze mówiąc, podejście wielu bohaterów do życia nie
bardzo pasowało mi do osób, które żyły we współczesnej Europie.
piątek, 12 września 2014
Właściwy rodzaj fluffu
Annathea
11:12
1 comment
Wszyscy lubimy czytać książki lekkie, łatwe i przyjemne.
Takie, przy których czytelnik może się ogrzać. Kiedy za oknem szaro, albo w
życiu coś nie tak, dobrze jest uciec do krainy, gdzie bohaterom się udaje,
mężczyźni są konwencjonalnie romantyczni, a koty nigdy nie wymiotują na dywan
(albo regał). Taki literacki odpowiednik filiżanki słodkiej herbaty i ciasta.
Przyznaję, że to typ książek, który najczęściej mnie
rozczarowuje. Mam wrażenie, że zamiast herbaty dostałam bezę- jest słodko, ale
tylko słodko*, leciutko i krótko. Dostaję romans, ale książka nie opowiada mi
historii, nic się w niej nie dzieje, poza tym że postać A i postać B się
kochają. Czasami dołączone są do tego problemy rodzinne (nie wiedzieć czemu,
zawsze z wysokiego C- choroby, wypadki itp. Nikomu nie może się samochód
zepsuć, na przykład. Albo pralka. ). Dlatego zawsze dokładnie sprawdzam, o czym
ta beza ma być. Jeśli bohaterka buduje dom, hoduje lawendę, otwiera winnicę,
czy ma restaurację, mogę się skusić. Jest szansa na sympatyczną lekturę.
Ten przydługi wstęp prowadzi do wniosku, że powieści
Rainbow Rowell to dla mnie fluff idealny. Po przeczytaniu robi mi się ciepło na
sercu, świat wydaje się przyjaźniejszy, a ludzie milsi. A jednocześnie nie mam
poczucia skonsumowania płaskiej bezy, a cudownej eklerki**. Dziś będzie o Attachments,
za jakiś czas o Fangirl.
poniedziałek, 8 września 2014
sobota, 6 września 2014
No to co właściwie przeczytałam w sierpniu
Annathea
14:27
No comments
Mimo że na blogu mnie nie było, to
przez cały sierpień dzielnie czytałam. Przeczytałam w sumie sześć
książek- jedną antologię, jedną powieść graficzną, dwie
powieści Rainbow Rowell, jedną klasyczną powieść dla dzieci i
jedną powieść dla młodzieży. Zdjęcia stosika nie będzie, bo tylko trzy z wymienionych książek miałam fizycznie w rękach.
wtorek, 26 sierpnia 2014
Przegląd końca świata- nawet jeśli nie lubisz zombie, powinieneś to przeczytać.
Annathea
10:06
No comments
Tym razem spróbowałam bez spoilerów co
do wydarzeń. Bo ciężko pisać o genialności świata przedstawionego bez
odwoływania się do przykładów. Spoilerogenne cytaty z książek są po angielsku.
Jak zapewne wszyscy wiedzą, bo mówię to często, nie lubię utworów o zombie.
Ze wszystkich fikcyjnych
potworów budzą we mnie najmniejszą ciekawość i sympatię, nieważne czy mowa o tradycyjnym wariancie czy bardziej współczesnym. Obejrzałam „Noc żywych trupów” i „Warm bodies”, wysłuchałam „The walking dead”, przeczytałam „Zombie survival guide”, a nawet „Lord John i plaga zombie”. O hordach nieumarłych plączących się po rozmaitych grach nie wspomnę, każde szanujące się MMO ma chyba takie na stanie (najciekawiej rozegrane chyba w World of Warcraft). Uznaję zatem, że próbowałam i się nie udało, nie moja bajka, zostaję przy wampirach i reszcie.
Jak zapewne wszyscy wiedzą, bo mówię to często, nie lubię utworów o zombie.
Ze wszystkich fikcyjnych potworów budzą we mnie najmniejszą ciekawość i sympatię, nieważne czy mowa o tradycyjnym wariancie czy bardziej współczesnym. Obejrzałam „Noc żywych trupów” i „Warm bodies”, wysłuchałam „The walking dead”, przeczytałam „Zombie survival guide”, a nawet „Lord John i plaga zombie”. O hordach nieumarłych plączących się po rozmaitych grach nie wspomnę, każde szanujące się MMO ma chyba takie na stanie (najciekawiej rozegrane chyba w World of Warcraft). Uznaję zatem, że próbowałam i się nie udało, nie moja bajka, zostaję przy wampirach i reszcie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















