Pokazywanie postów oznaczonych etykietą science fiction. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą science fiction. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 października 2015

Kompetentna kobieta w kosmosie czyli Honor Harrington na placówce Basilisk

 Na początek kilka spraw technicznych. Nie znam się na science fiction zupełnie, więc nie mam pojęcia jak seria o Honor wygląda na tle całego gatunku. Po drugie, pierwszy tom czytałam po angielsku, co na pewno wpłynęło na odbiór całości (swoją drogą, ebooki dwóch pierwszych tomów są na Amazonie za darmo). Bo Placówka wydawała mi się strasznie kobiecą książką, a podobno sf to taki męski gatunek. Wrażenie mogło wziąć się stąd, że statki po angielsku są rodzaju żeńskiego, miałam więc kapitan Honor Harrington i jej Nieustraszoną.

czwartek, 28 maja 2015

Anna Nieznaj Błąd warunkowania


Nie czytam za często science fiction, więc moja opinia jest opinią laika. I pewnie gdyby nie było o kotach, zbierałabym się do lektury dłużej. Ale poznałam Autorkę, która okazała się bardzo sympatyczną osobą, a jak wiadomo miłych ludzi trzeba wspierać czytając ich książki.

wtorek, 26 sierpnia 2014

Przegląd końca świata- nawet jeśli nie lubisz zombie, powinieneś to przeczytać.

Tym razem spróbowałam bez spoilerów co do wydarzeń. Bo ciężko pisać o genialności świata przedstawionego bez odwoływania się do przykładów. Spoilerogenne cytaty z książek są po angielsku.

Jak zapewne wszyscy wiedzą, bo mówię to często, nie lubię utworów o zombie. Ze wszystkich fikcyjnych
potworów budzą we mnie najmniejszą ciekawość i sympatię, nieważne czy mowa o tradycyjnym wariancie czy bardziej współczesnym. Obejrzałam „Noc żywych trupów” i „Warm bodies”, wysłuchałam „The walking dead”, przeczytałam „Zombie survival guide”, a nawet „Lord John i plaga zombie”. O hordach nieumarłych plączących się po rozmaitych grach nie wspomnę, każde szanujące się MMO ma chyba takie na stanie (najciekawiej rozegrane chyba w World of Warcraft). Uznaję zatem, że próbowałam i się nie udało, nie moja bajka, zostaję przy wampirach i reszcie.

wtorek, 24 czerwca 2014

Niektóre rzeczy są ostateczne, nie?


Nawet nie wiecie, jak ja bym chciała napisać entuzjastyczną recenzję.
Ale nic z tego.

Jak zawsze, recenzja zawiera spoilery.
 Niby nie jest źle, wreszcie udało mi się przeczytać w całości powieść Mai Lidii Kossakowskiej. Do tej pory byłam w stanie przeczytać opowiadania, ale większe formy odpuszczałam po mniej więcej stu stronach.
Takeshi to lektura pełna akcji, pomysłowo opisanych walk i pojedynków, a przy tym łatwa w czytaniu, 444 stron można bez wysiłku przeczytać w jeden dzień. Albo podczas długiej podróży pociągiem. Autorka na pewno stworzyła ciekawy świat, dopracowała mitologię. Ale poza tym…

czwartek, 19 czerwca 2014

Anna Kańtoch Przedksiężycowi

Przedksiężycowi opowiadają o planecie, której mieszkańcy dążą do doskonałości. Kiedy ją osiągną, nastąpi Przebudzenie ich bogów, a wybrani dostaną nagrodę. Przedksiężycowi ingerują w świat, ale nie pozostawili jasnych informacji, co uważają za doskonałe. Mieszkańcy szukają więc rozwiązania po omacku. W chwili rozpoczęcia akcji, do Przebudzenia pozostało mało czasu, a na planecie mieszka już tylko garstka ludzi.
Grafiki pochodzą ze strony wydawnictwa Powergraph 
 Świat stworzony przez Annę Kańtoch jest fantastyczny. Okrutny, straszny i oniryczny, więc wybaczam mu nawet pewne nieścisłości. I to świat przedstawiony podobał mi się najbardziej. Bohaterowie byli tak obcy, że nie polubiłam nikogo i właściwie nikt mnie emocjonalnie nie obchodził. Jeśli bliżej im się przyjrzeć, główni bohaterowie są mało sympatyczni.