Piąty tom przygód Dory Wilk zaskakująco mi się podobał. A
nie spodziewałam się już po tej serii zbyt wiele, kolejne tomy kupuję bardziej
z obowiązku by poznać zakończenie. Obecnie stawiam na to, że ślubem, ale don’t quote me on that.
![]() |
| Okładka. Nie podoba mi się. O. Grafika ze strony Fabryki Słów |
Egzorcyzmy Dory
Wilk są podobne do pierwszego tomu, Dora wreszcie przeprowadza porządne
śledztwo. W Toruniu i Thornie, a więc nie na urbanistycznej pustyni. Jest dużo
akcji, którą Autorka umie opisywać, mało polityki i romansu, które dla mnie
zawsze były najsłabszymi elementami serii (proszę pamiętać, że jestem odporna
na urok Mirona&Joshui). Dora kopie tyłki, Dorze kopią tyłek, jest nieźle. Wątki
poboczne zostały ograniczone do minimum, poza forshadowing do szóstego tomu, tym razem złoczyńcy stanowią
integralną część opowieści, nie są tylko dodatkiem do romansu.



