Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mary Sue atakuje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mary Sue atakuje. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 lipca 2014

Aneta Jadowska Egzorcyzmy Dory Wilk


Piąty tom przygód Dory Wilk zaskakująco mi się podobał. A nie spodziewałam się już po tej serii zbyt wiele, kolejne tomy kupuję bardziej z obowiązku by poznać zakończenie. Obecnie stawiam na to, że ślubem, ale don’t quote me on that.

Okładka. Nie podoba mi się. O. Grafika ze strony Fabryki Słów
Egzorcyzmy Dory Wilk są podobne do pierwszego tomu, Dora wreszcie przeprowadza porządne śledztwo. W Toruniu i Thornie, a więc nie na urbanistycznej pustyni. Jest dużo akcji, którą Autorka umie opisywać, mało polityki i romansu, które dla mnie zawsze były najsłabszymi elementami serii (proszę pamiętać, że jestem odporna na urok Mirona&Joshui). Dora kopie tyłki, Dorze kopią tyłek, jest nieźle. Wątki poboczne zostały ograniczone do minimum, poza forshadowing do szóstego tomu, tym razem złoczyńcy stanowią integralną część opowieści, nie są tylko dodatkiem do romansu.

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Wszystko zostaje w rodzinie, albo problematyczna recenzja


W tej części jest więcej dobrych rzeczy i więcej problemów. Zacznę od dobrych, a na problematycznych skupię się później. Przyznam, że nadal mam nadzieję, mimo że książką dwa razy rzucałam o ścianę.

Zamiast oryginalnej okładki, która podoba mi się średnio. Grafika STĄD
 W czwartym tomie jest więcej historii. Co prawda, trzeba odczekać by się rozkręciła, to jednak romans i uczucia są najważniejsze, ale jest i kiedy rusza, to z kopyta. W dodatku sekwencje akcji należą do najlepiej napisanych i czyta je się bardzo przyjemnie (i ta scena z iluzjami). Jasne, większość tego już gdzieś była, ale to mi nie przeszkadzało. Do tej pory mam mieszane uczucia co do pokazania w powieści przemocy seksualnej, dlatego nie policzę tego ani na plus, ani na minus.

czwartek, 8 sierpnia 2013

This is wrong on so many levels


Nie wiem, co mnie podkusiło. Uznałam, że dam serii o Anicie Blake drugą szansę, mimo, że pierwszy tom nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia. Czasami tłumaczenie niszczy książkę, postanowiłam, że spróbuję w oryginale. Wybrałam tom na chybił-trafił i zasiadłam do lektury.

grafika z goodreads.com