wtorek, 10 lutego 2015

Efekt czekania na egzamin ustny przez pięć godzin

Grafika STĄD
Siedząc na podłodze Pałacu Kultury, między jednym panicznym powtórzeniem co Hegel sądził o społeczeństwie obywatelskim i czym się różnił od Herdera, zaczęłam myśleć o książkach. I co to właściwie znaczy, dobra książka. Taka, która wywarła na nas największe wrażenie? W sumie, najwięcej snu straciłam przez Antka Bolesława Prusa , ale chyba nie chodzi o to, by lekturę wspominać z dreszczem obrzydzenia.  

Mam wrażenie, że jednak chodzi o satysfakcję czytelnika. Niekoniecznie oznacza to, że po lekturze czujemy się jakby ktoś nas opatulił kocykiem i napoił gorącą czekoladą. Możemy być wstrząśnięci, zmieszani, zdumieni czy zasmuceni, możemy mieć chaos w głowie, ale powinniśmy mieć poczucie, że oto przeczytaliśmy coś dobrego, co nam się podobało, że nie straciliśmy czasu. 

Wujek Fester zgadza się, że mną. STĄD

A Wy jak sądzicie?

4 komentarze: