„Hyperversum” Cecilii Randall kupiłam, zachęcona opisem z tyłu. Lubię RPG, gry komputerowe i książki-portale do innego świata. W Hyperversum portalem jest komputerowa gra RPG, ale sedno pozostaje takie samo-piątka przyjaciół przenosi się do innego świata, w tym wypadku do trzynastowiecznej Francji, zostają rozdzieleni i muszą sobie radzić.
Hyperversum jest książką bardzo nierówną i, moim zdaniem, nieprzemyślaną. Wydaje się kierowana do nastolatków, ale wybór głównego bohatera temu przeczy- Ian pisze doktorat z historii Francji(z tym wiekiem postaci w ogóle jest dziwnie, ale o tym poniżej)i. Z drugiej strony fabuła momentami zawiera uproszczenia, które bardziej wyrobionego czytelnika drażnią. Fragmenty sprawnie i ciekawie napisane, najlepsze są opisy walki, przeplatają się z nudnymi. Przyznaję, zdarzało mi się opuszczać partie tekstu, zwłaszcza pod koniec gdzie poziom gwałtownie spada.

